Przepisy

Plany ogólne sześć tygodni po terminie: 946 gmin według ministerstwa, 428 w rejestrach, a wojewodowie unieważniają kolejne

Minęło sześć tygodni od wygaśnięcia studiów. Ministerstwo mówi o 946 gminach z planem ogólnym i obiecuje 75 procent do końca roku, w rejestrach widać 428 gmin, a wojewodowie unieważnili już kilkadziesiąt planów, w tym Częstochowy. Sprawdziliśmy rejestry dla wszystkich 2479 gmin i tłumaczymy, co z tego wynika dla działek.

13 października 2026 · 12 min czytania · Zespół mScanner

Wojewodowie zaczęli unieważniać plany ogólne, na Śląsku upadły już 42 z 90 uchwał. Stan wdrażania planów ogólnych, październik 2026
← Wróć na blog

1 września 2026 roku wygasły studia uwarunkowań i od tego dnia nowe warunki zabudowy można wydawać wyłącznie w gminach z obowiązującym planem ogólnym. W dniu terminu pisaliśmy, że zdążyła co trzecia gmina. Sześć tygodni później Ministerstwo Rozwoju i Technologii mówi już o 946 gminach, czyli 38 procent, i zapowiada trzy czwarte gmin z planem do końca roku. Ta liczba ma jednak dla właściciela działki mniejsze znaczenie, niż się wydaje. O tym, czy w gminie da się dziś uzyskać warunki zabudowy, decydują dwie inne rzeczy: czy plan wszedł w życie i czy wojewoda go nie unieważnił. Sprawdziliśmy 13 października oba państwowe rejestry dla wszystkich 2479 gmin i prześledziliśmy rozstrzygnięcia nadzorcze z ostatnich tygodni. Wniosek jest taki, że uchwała rady gminy to dopiero początek drogi, a nie jej koniec.

Ministerstwo liczy uchwały, nie plany w mocy

W prasie krążą trzy różne liczby planów ogólnych i wszystkie pochodzą z tego samego resortu. Nie są sprzeczne, mierzą po prostu różne rzeczy w różnych momentach:

  • 877 gmin (35,37 procent) podał komunikat ministerstwa z 31 sierpnia: plany uchwalone i opublikowane w dzienniku urzędowym albo w Biuletynie Informacji Publicznej do końca terminu.
  • 946 gmin (38 procent) przedstawił wiceminister Tomasz Lewandowski 4 września w Sejmie. To plany przyjęte i ogłoszone w dziennikach urzędowych, policzone kilka dni później, po dojściu uchwał z ostatnich dni sierpnia.
  • 819 gmin to liczba planów uchwalonych "w terminie", którą resort podał w połowie września i którą cytują PAP i Radio Olsztyn.

Każda z tych wartości wystarczała na kamień milowy Krajowego Planu Odbudowy, obniżony wiosną do 30 procent gmin: wymagane były 744 gminy z planem. Wszystkie trzy mają też wspólną cechę. Liczą uchwały rad gmin, a przepis o warunkach zabudowy mówi o planie, który wszedł w życie. Między jednym a drugim jest publikacja w wojewódzkim dzienniku urzędowym, 14 dni vacatio legis i ocena legalności przez wojewodę. Dlatego żadna z liczb ministerstwa nie odpowiada na pytanie, w ilu gminach można dziś złożyć wniosek o warunki zabudowy z szansą na decyzję.

Do końca roku plan może mieć trzy czwarte gmin

Terminu dotrzymała mniej niż połowa gmin, ale większość pozostałych jest blisko. Z danych, które wiceminister przedstawił w Sejmie, wynika, że na koniec sierpnia ponad 1,8 tysiąca gmin, czyli około 75 procent, było co najmniej na etapie uzgadniania i opiniowania projektu. To etap, po którym zostają konsultacje społeczne, rozpatrzenie uwag i głosowanie, więc kwestia miesięcy, nie lat. Prac nie rozpoczęło 95 gmin, z czego 79 ma niemal w całości plany miejscowe i planu ogólnego potrzebuje w mniejszym stopniu. Stąd prognoza resortu: w optymistycznym scenariuszu do końca 2026 roku plan ogólny będzie miało około 75 procent gmin.

Dla kogoś, kto czeka na warunki zabudowy w gminie bez planu, to lepsza wiadomość, niż sugerowałby nagłówek o "co trzeciej gminie". W większości gmin plan jest w drodze, a konkretny etap można sprawdzić w Rejestrze Urbanistycznym, o którym piszemy niżej.

Przy tej samej okazji resort zapowiedział korektę reformy. Wiceminister nazwał wpisanie jej do KPO działaniem "nie do końca przemyślanym" i zadeklarował, że ministerstwo chce "w porozumieniu z klubami parlamentarnymi pochylić się jeszcze raz nad kształtem tej reformy", z ukłonem w stronę samorządów i zwiększeniem obszarów pod zabudowę mieszkaniową. Nie ma terminu ani projektu ustawy, więc na razie nie zmienia to nic w sytuacji działek. Relację z wystąpienia podała między innymi Interia.

Rejestry pokazują mniej niż połowę tego, co uchwaliły gminy

Liczby ministerstwa pochodzą ze sprawozdawczości urzędów. Właściciel działki styka się z czymś innym: z państwowymi rejestrami planistycznymi, do których gmina musi sama wgrać cyfrową wersję planu. Od sierpnia mierzymy, co w nich widać. 13 października odpytaliśmy dla wszystkich 2479 gmin dwie krajowe usługi Geoportalu, z planami uchwalonymi i projektowanymi, oraz Rejestr Urbanistyczny, prowadzony obowiązkowo od 1 lipca 2026.

Gminy z uchwalonym planem ogólnym widocznym w państwowych rejestrach, od 1 września do 13 października 2026
Gminy z uchwalonym planem ogólnym widocznym w państwowych rejestrach, od 1 września do 13 października 2026

Po złożeniu obu źródeł uchwalony plan ogólny widać w 428 gminach, czyli 17,3 procent. 1 września było ich 197, więc w sześć tygodni rejestry dogoniły 231 gmin. To mniej niż połowa tego, co raportuje ministerstwo, ale sierpniowy zastój się skończył.

Cały ten przyrost pochodzi z jednego źródła. Rejestr Urbanistyczny urósł z 120 do 461 aktów dotyczących planów ogólnych: plan prawnie wiążący ma w nim 328 gmin, projekt skierowany do rady 25 gmin, a projekt w opracowaniu 108 gmin. Dla 141 gmin plan wszedł w życie we wrześniu, dla 59 w sierpniu. Krajowa usługa Geoportalu z uchwalonymi planami pokazuje natomiast nadal 154 gminy, dokładnie tyle samo co 19 sierpnia. Od ośmiu tygodni nie przybyła w niej ani jedna gmina, mimo kilkuset uchwał w tym czasie. 999 gmin nie ma wpisu w żadnym z rejestrów, a część z nich ma uchwalony plan, którego cyfrowej wersji nikt jeszcze nie wgrał.

Z tego pomiaru wynika prosta reguła sprawdzania. Brak gminy w Geoportalu nie mówi nic o tym, czy gmina ma plan ogólny, bo ta usługa od dwóch miesięcy nie rejestruje nowych uchwał. Rejestr Urbanistyczny jest dużo bliżej stanu prawnego i jako jedyny podaje datę wejścia planu w życie, ale wciąż obejmuje mniej niż połowę gmin z planem. Kto nie znajdzie swojej gminy w żadnym z nich, powinien zajrzeć do jej Biuletynu Informacji Publicznej albo zapytać w urzędzie, zamiast zakładać, że planu nie ma.

Zachód i północ kraju są przed resztą

Różnice między województwami są duże i w rejestrach widać je wyraźniej niż w średniej krajowej.

Odsetek gmin z planem ogólnym w rejestrach według województw, stan na 13 października 2026
Odsetek gmin z planem ogólnym w rejestrach według województw, stan na 13 października 2026
Województwo Plan uchwalony 1.09 Plan uchwalony 13.10 Projekt przed radą Projekt opublikowany Brak wpisu Gmin
wielkopolskie 32 61 1 100 64 226
lubelskie 20 40 2 77 94 213
mazowieckie 15 35 3 98 178 314
pomorskie 15 34 0 58 31 123
kujawsko-pomorskie 11 33 4 58 49 144
śląskie 20 32 2 67 66 167
warmińsko-mazurskie 11 31 2 54 29 116
lubuskie 15 26 3 39 14 82
podlaskie 11 26 1 56 36 119
dolnośląskie 13 25 1 65 78 169
małopolskie 9 23 0 48 112 183
opolskie 9 21 0 29 21 71
łódzkie 7 15 3 73 86 177
zachodniopomorskie 5 14 0 59 40 113
podkarpackie 3 6 3 101 50 160
świętokrzyskie 1 6 0 43 53 102

Stan rejestrów na 13 października 2026, pomiar mScanner dla wszystkich 2479 gmin. Kolumna "Brak wpisu" mówi o rejestrach, nie o pracach w gminie. Dwóch gmin sonda nie obejmuje z powodu braku obrysu granic.

Czołówka to lubuskie, opolskie, pomorskie, wielkopolskie i warmińsko-mazurskie, gdzie plan widać w ponad jednej czwartej gmin. Na drugim biegunie są podkarpackie i świętokrzyskie z sześcioma gminami na ponad sto, przy czym w podkarpackim aż 101 gmin ma w rejestrach opublikowany projekt, więc tam zaległość jest raczej w uchwalaniu niż w przygotowaniu. Mazowieckie ma największą liczbę gmin bez żadnego wpisu, 178 z 314.

W dużych miastach obraz jest mieszany. Plan prawnie wiążący mają w Rejestrze Urbanistycznym między innymi Poznań, Szczecin, Bydgoszcz, Białystok, Gdynia, Toruń, Olsztyn, Opole, Zielona Góra i Gorzów Wielkopolski. Warszawa, Łódź, Wrocław, Gdańsk, Katowice, Kielce i Rzeszów mają w rejestrach wyłącznie projekt, a projekty Katowic i Gdańska noszą w Rejestrze Urbanistycznym daty dopiero z września i października. Kraków i Lublin nie mają wpisu w żadnym z rejestrów.

Uchwalony plan można stracić u wojewody

Tego wątku miesiąc temu jeszcze nie było, a dziś jest najważniejszym zastrzeżeniem do każdej z liczb wyżej. Uchwała rady gminy trafia do wojewody, który ma 30 dni na ocenę jej legalności, i sierpniowy sprint uchwał właśnie przechodzi przez to sito. Nadzór przyjął przy tym zasadę, że istotny błąd w kilku strefach skutkuje stwierdzeniem nieważności całej uchwały, a gmina wraca do procedury.

Najgłośniejszy przypadek to Częstochowa. Rada miasta uchwaliła plan ogólny 27 sierpnia, z 2039 strefami planistycznymi, największy oceniany dotąd przez nadzór w regionie. Wojewoda śląski zakwestionował 6 z tych stref, głównie z powodu pominięcia udokumentowanego złoża surowców ilastych "Michalina" na terenie dawnej cegielni, zamkniętej 25 lat temu. Miasto wnioskowało o uchylenie planu tylko w zakwestionowanej części, wojewoda odmówił i 1 października unieważnił całą uchwałę. Magistrat szacuje, że ponowne uchwalenie zajmie kilka miesięcy, z czego sam miesiąc pochłoną konsultacje społeczne. Do tego czasu Częstochowa jest miastem bez planu ogólnego, a więc bez nowych warunków zabudowy poza terenami objętymi planami miejscowymi.

Skala w województwie śląskim jest wyjątkowa. Według danych cytowanych przez PAP uchwały o planie ogólnym podjęło tam około 90 ze 167 gmin, a wojewoda uchylił 42 z nich, w tym około 20 planów gmin miejskich, między innymi Będzina, Chorzowa, Mysłowic, Tarnowskich Gór i Zawiercia. Spór nie ogranicza się jednak do jednego województwa. Prawo.pl opisało w drugiej połowie września unieważnienia w całości w lubelskim (Dubienka) i podkarpackim (Jasienica Rosielna, Ropczyce) oraz w części w zachodniopomorskim (Nowogard) i lubelskim (Wólka). Zarzuty się powtarzają: zaniżony minimalny udział powierzchni biologicznie czynnej w strefach, pominięcie udokumentowanych złóż i ustaleń planu województwa, błędy w wyznaczaniu obszarów uzupełnienia zabudowy.

Z tej fali wynikają dwie konsekwencje. Pierwsza dotyczy liczb: część z 946 uchwalonych planów już nie istnieje, a kolejne czekają na ocenę, więc rzeczywista liczba gmin z planem w mocy jest niższa i zmienia się z tygodnia na tydzień. Druga dotyczy właścicieli, którzy w konsultacjach przegrali spór o swoją strefę. Gmina uchwalająca plan od nowa musi od nowa zebrać uwagi, więc unieważnienie otwiera drugą rundę. Część samorządów broni z kolei swoich planów przed sądami administracyjnymi, jak Radzionków, którego sprawę Naczelny Sąd Administracyjny ma rozpoznać 28 października.

Zasady warunków zabudowy się nie zmieniły, zmieni się krąg wnioskodawców

Same przepisy od 1 września nie drgnęły, a w sieci nadal krążą wersje z poprzednich terminów, więc warto je powtórzyć:

  • Wniosek o warunki zabudowy złożony od 1 września 2026 może zakończyć się decyzją tylko wtedy, gdy w gminie obowiązuje plan ogólny. W gminie bez planu w mocy postępowanie czeka. Liczy się data wpływu wniosku, nie data decyzji.
  • Wnioski złożone do 31 sierpnia są rozpatrywane na starych zasadach, także wtedy, gdy gmina planu nie uchwaliła. Stąd lawina wniosków z wakacji, którą urzędy dopiero przerabiają.
  • W gminie z planem w mocy nowe warunki zabudowy można uzyskać co do zasady tylko w obszarze uzupełnienia zabudowy, który gmina wyznaczyła w planie.
  • Wydane decyzje zachowują ważność, także te sprzeczne z późniejszym planem ogólnym. Według wiceministra w obrocie są około 4 miliony decyzji o warunkach zabudowy, z czego prawie 400 tysięcy wydano w samym 2025 roku. Plany miejscowe obowiązują bez zmian.
  • Terminy na wydanie decyzji o warunkach zabudowy i kary 500 zł za dzień zwłoki pozostają zawieszone do 31 grudnia 2026 roku. 26 sierpnia wiceminister Lewandowski zapowiedział na Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu nowelizację, która ma chronić gminy przed odpowiedzialnością za opóźnienia także po 1 stycznia 2027. To na razie zapowiedź, nie przepis.

Jedna zmiana dopiero nadchodzi i dotyczy kupujących. Od 1 stycznia 2027 o warunki zabudowy będzie mógł wystąpić tylko ten, kto ma prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane. Dziś może to zrobić każdy, także osoba, która działkę dopiero zamierza kupić i chce ją w ten sposób sprawdzić. Na taki test zostało niecałe trzy miesiące, i to wyłącznie w gminach z planem w mocy.

Czy to paraliż inwestycyjny? Cytowany przez Infor radca prawny Bartłomiej Tkaczyk ocenia, że "brak planu ogólnego nie oznacza, że z początkiem września w gminie zatrzymały się wszystkie procesy inwestycyjne", bo sytuacja konkretnej nieruchomości zależy od planu miejscowego i od momentu wszczęcia postępowania. Wiceminister powiedział w Sejmie podobnie: problem będzie "pewno jednostkowy", ale "będzie narastał w miarę upływu czasu". Oba zdania są prawdziwe równocześnie. Kto ma działkę objętą planem miejscowym albo prawomocną decyzję, nie odczuł zmiany. Kto kupił działkę rolną pod dom w gminie bez planu, czeka, aż gmina plan uchwali, a potem jeszcze na to, czy wojewoda go nie uchyli.

Jak sprawdzić własną działkę

Kolejność sprawdzania wygląda dziś tak:

  1. Czy działka jest objęta planem miejscowym. Jeśli tak, plan ogólny nie zmienia niczego w twojej sytuacji i wypis z planu miejscowego pozostaje podstawą.
  2. Czy gmina ma plan ogólny w mocy, a nie tylko uchwalony. Prowadzimy stale odświeżany przegląd dla każdej gminy: plan ogólny gminy, status dla 2479 gmin. Strona gminy pokazuje, co widać w obu rejestrach, etap procedury według Rejestru Urbanistycznego i datę wejścia planu w życie tam, gdzie rejestr ją podaje. Jeśli rejestry milczą, sprawdź BIP gminy.
  3. Czy działka leży w obszarze uzupełnienia zabudowy. Dopiero to decyduje o szansie na warunki zabudowy w gminie z planem.
  4. Czy plan nie jest właśnie w sporze z wojewodą. Rozstrzygnięcia nadzorcze publikują wojewódzkie dzienniki urzędowe, a gminy zwykle informują o nich w BIP.

Dla konkretnej działki lub mieszkania raport mScanner zbiera w jednym miejscu dane planistyczne, w tym status planu ogólnego i etap procedury, oraz kilkadziesiąt innych warstw danych o okolicy. Jedno zastrzeżenie powtarzamy za każdym razem i dziś jest ono szczególnie aktualne: raport czyta status planu z państwowych rejestrów, więc w gminie ze świeżą uchwałą może przez pewien czas pokazywać plan jeszcze jako projekt, a w gminie z planem unieważnionym przez wojewodę przez pewien czas jako uchwalony, dopóki urząd nie zaktualizuje wpisu. Raport zawsze podaje datę sprawdzenia rejestrów, a etap procedury odświeżamy z Rejestru Urbanistycznego co około 12 godzin.

Źródła

Część przewodnika: Zanim kupisz: weryfikacja oferty